Najlepiej postepo- wae ostroznie, aby nie popelnié gafy i nie zrazi¢ tesciowej. Ponoé w XVI-wiecanej Anglii po posilku u zamoinych znajomych do dobrego tonu naleéalo puszczanie wiatréw. Swiadczyto o tym, ie gost docenia walory jedzenia w dobrym towarzystwie. Kto nie zdolal w ten spos6b wyrazié swego zadowolenia, ryzykowal, ze obrazi
facet. A small flat surface on a bone or tooth or other hard body. A facet may be natural, as on the arches of the vertebrae, or the result of wear. Collins Dictionary of Medicine © Robert M. Youngson 2004, 2005.
Lyrics, Meaning & Videos: Stille Nacht, Bionic, Stille Nacht - Gruber, Silent Night, Vortex, Stille Nacht, heilige Nacht, Może nie jesteś, Imminence, Floating
Rozpacz po stracie bliskiej osoby jest zawsze trudna, a szczególnie w sytuacji, gdy nie ma możliwości spotkania się z innymi, którzy również opłakują stratę. Należy pamiętać, że dystans fizyczny nie oznacza izolacji społecznej. Nadal możemy łączyć się z innymi, aby zapewnić sobie wsparcie i zmienić rytuały
11 rzeczy, które każdy facet docenia w swojej dziewczynie. Zboczone dziewczyny są zajebiste · March 8, 2021 ·
Ból po stracie ukochanej osoby jest czymś nieuniknionym, a towarzyszący mu szereg innych emocji, spowodują fatalne samopoczucie. Proces ten jest normalny, a przezwyciężyć można go stopniowo, przeczekują tak długo, jak będzie to konieczne. Pamiętajmy jednak, że nie wolno obarczać się winą ani tłumić w sobie emocji ponieważ
. zapytał(a) o 22:13 Dlaczego tak jest że doceniamy coś dopiero gdy to stracimy, a nie puki to jeszcze mamy? Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 22:15 Kiedy coś mamy posiadanie tego jest dla nas oczywiste i na porządku dziennym, nie zwracamy na to większej uwagi, ale gdy to stracimy zdajemy sobie sprawę jak ważne to było, ponieważ już tego nie ma i nie możemy z tego skorzystać. EKSPERTVampire? odpowiedział(a) o 15:06 Po prostu mając coś nie wiemy, jak wielką to ma wartość i jak ułatwia nam życie. Gdy tego już zabraknie - dopiero wtedy wpadniemy w dołek. Będzie narzekanie, że to przecież było tak bardzo ważne. Podam prosty przykład. Osoby bardzo biedne, które nie mają prawie nic - w wielu przypadkach są szczęśliwe. Nawet bardzo. Kiedyś mieli więcej, mieli pieniądze. Teraz tego nie mają, ale wiedzą, że dzięki temu docenili już wartość każdego drobiazgu i potrafią cieszyć się szczegółami. Potrafią cieszyć się tym, że mają bochenek chleba lub ciepłą herbatę zimą. A ktoś, kto ma tak wiele - ma dom, rodzinę, kasę, jedzenie, picie, przyjaciół, wykształcenie, rozrywki, zainteresowania i tym podobne - jest nieszczęśliwy, bo twierdzi, że nie ma nic. Ale to nie jest wina nikogo z nas. To, co czujemy zależy od tego, co przeżyliśmy i jacy jesteśmy. Kogoś może cieszyć, że kiedyś coś posiadał, a kogoś innego to, że coś ma. Jedna osoba jest smutna, chociaż ma wszelkie dobra materialne, a druga szczęśliwa, choć dóbr materialnych mu brakuje. To nie jest wcale złe, że ktoś jest nieszczęśliwy mając z pozoru wszystko. Bo dobra materialne - chociaż należy je doceniać - nie załatwią nam szczęścia. Owszem, doceniamy coś dopiero jak to stracimy. Ale to dlatego, że jeszcze wtedy nie znamy życia bez tego czegoś. Nie zdajemy sobie sprawy, że posiadanie tego czyni nasze życie łatwiejszym. Tylko, że łatwiejsze nie zawsze oznacza lepsze... Lilka_xd odpowiedział(a) o 22:14 Rozum , też się często na tym łapie. Dlatego próbuje zachowywać równowage w życiu i se radzić ; - ) Bo zaczynamy odczuwać że nam tego brakuje Bo nie chcemy lub nie zdajemy sobie sprawy , jakie to coś ma dla nas wartość , znaczenie. Wiluroza odpowiedział(a) o 22:52 Bo jesteśmy niewdzięcznikami. Lepiej mieć coś, niż nic. Strata jest bolesna, bo ją się bardziej odczuwa. Póki to masz nie troszczysz się o to. Byle to po prostu było. Takie ludzie myślenie. Chociaż ja się cieszę z tego co mam i doceniam to. Cruauté. odpowiedział(a) o 01:31 Bo dopiero wtedy zaczynamy rozumieć, że to było dla nas ważne. Bo zapominamy jak to jest, gdy się tego nie ma. Przyzwyczajamy się do czegoś i staje się to dla nas normalnością. A gdy to stracimy, uświadamiamy sobie ile to dla nas znaczyło. blocked odpowiedział(a) o 14:30 blocked odpowiedział(a) o 14:35 Tak jest ... Wiele straciłam pózniej doceniłam . EKSPERTDrysh odpowiedział(a) o 20:43 Ludzie nie doceniają do tego, bo starają się miec jeszcze więcej. Czasami koleżanka przyjdzie i powie Dostałam w pracy awans i kupiłam sobie nowy samochód, osoba słuchająca tego może sobie pomyślec, że też tak chce. Sugeruje się tą osobą, dążąc do tego, aby zdobyc rzecz materialną przez którą zaniedbuje się to co jest ważne, chociażby rodzine. Warto się zastanowic i zadac sobie pytanie " Co jest dla mnie tak naprawdę ważne w życiu ?."Zauważyłam, że wiele osób narzeka na to jak żyje. Mimo tego, że ma dach nad głową, warunki do uczenia się, jedzenie, kochającą rodzinę, przyjaciół to narzekają jakie to ich życie jest bardzo ciężkie. Osoba, która żyje na średnim poziomie materialnym narzeka z takiego powodu, że nie moze sobie zawsze na wszystko pozwolic np. na cotygodniowe zakupy biżuterii tak jak jej bogate koleżanki. Nastolatki przechodzą jakieś wielkie próby samobójcze, bo rzucił je chłopak, lub nie moga go sobie znalezc, ale to nie zalicza się do poważnego problemu. Na dojrzały związek trzeba zabracowac i sądzę, że trochę w późniejszym wieku. Taka nastolatka ma jeszcze całe życie przed sobą, więc jeszcze zdąży się zakochac, bo miłośc nigdy nie ucieknie, jednak nie ma sensu jej szukac na siłę. Patrząc na społeczeństwo, znajomych i media dostrzegamy dużo rzeczy, które do nas przemawiają i chcemy to zdobyc. Kiedy taka osoba nagle traci wszystko, wtedy dostrzega ile dobrego miała. Trzeba pamiętac, że są ludzie, którzy naprawdę nie mają co jesc, dachu nad głową, pracy, rodziny, przyjaciół, lub są chorzy. Tacy ludzie mają już naprawdę poważne problemy i niektórzy z nich mniej narzekają, niż człowiek, który ma to wszystko i wiele więcej. Ze swojego doświadczenia wiem, że doceniam to wszystko, gdy stracę. Naprawdę wtedy budzi się z tego wymarzonego planu życia i wreszcie przejrzewa się na oczy. Tutaj jest piosenka, która wiąże się z twoim tematem. Może nie lubisz takiego gatunku muzyki, jednak słowa w niej są naprawdę prawdziwe. Według mnie piosenka jest naprawdę szczera. Jeżeli nienawidzisz takich piosenek lub kompletnie nie twój styl to przepraszam. [LINK]Dziękuję za uwagę i serdecznie pozdrawiam. Drysh. Uważasz, że ktoś się myli? lub
Fatal error: Uncaught Error: Class 'Elementor\Scheme_Color' not found in /home/piespl/domains/ Stack trace: #0 /home/piespl/domains/ Elementor\Jet_Widget_Custom_Menu->_register_controls() #1 /home/piespl/domains/ Elementor\Controls_Stack->init_controls() #2 /home/piespl/domains/ Elementor\Controls_Stack->get_stack() #3 /home/piespl/domains/ Elementor\Widget_Base->get_stack() #4 /home/piespl/domains/ Elementor\Controls_Stack->get_controls() #5 /home/piespl/domains/ in /home/piespl/domains/ on line 566 WordPress › Błąd
fot. Adobe Stock, zinkevych Trudno pogodzić się ze śmiercią kogoś, z kim spędziło się niemal całe życie. Trudno budować to życie od nowa… Kiedy zmarł mój mąż, nie ośmieliłam się nawet myśleć o tym, że coś mnie jeszcze w życiu czeka. Biernie poddałam się przypisanej przez społeczeństwo roli samotnej wdowy. Nie przypuszczałam, że spotkam jeszcze miłość… Miałam szczęśliwe życie i kochającego męża. Los obdarzył mnie dwójką najwspanialszych dzieci – córką Agnieszką oraz synem Marcinem. Doczekałam się wnuków, starszy idzie w tym roku do pierwszej klasy, młodsza wnusia ma dwa latka. Czego więcej mogłam pragnąć? Trzy lata temu mój mąż zaczął chorować. Początkowo lekarze podejrzewali wrzody na żołądku, szybko jednak okazało się, że to rak trzustki w zaawansowanym już stadium. Zygmuntowi nie dawano więcej niż pół roku życia. Był z nami jeszcze przez osiemnaście miesięcy. Zdążyłam pogodzić się z nieuniknionym, chociaż przez cały czas miałam nadzieję. Kiedy żyjesz z kimś przez ponad czterdzieści lat, jego odejście burzy cały porządek. Większą część czasu spędzonego na tym świecie przeżyłam u boku Zygmunta. Jego obecność była dla mnie czymś naturalnym. Nie doceniałam jej. On po prostu… był. Dopiero po jego śmierci zrozumiałam, co straciłam. Nie na darmo mówi się, że człowiek docenia drugą osobę po stracie. I nawet jeśli bliski choruje miesiącami, tak naprawdę nigdy nie jesteś przygotowany na najgorsze. Zawsze wierzysz, że może uda się pokonać chorobę, że stanie się cud. Po pogrzebie długo towarzyszył mi szok i otępienie. Nie chciałam dopuścić do siebie brutalnej prawdy. Kiedy w końcu dotarła do mnie ostateczność mojej sytuacji, zaczęłam dostrzegać brak tej drugiej osoby przy moim boku. Codziennością stały się teraz tęsknota i ból Żal za tym, co minęło i już nigdy nie wróci. Czułam, że już nic mnie nie czeka, że bezpowrotnie zatrzasnęły się jakieś drzwi. Mijały miesiące, a ja nadal nie umiałam uporządkować swojego życia. Byłam zdezorientowana, przerastały mnie takie prozaiczne czynności, jak zrobienie zakupów czy posprzątanie mieszkania. Codziennie odwiedzałam męża na cmentarzu. Opowiadałam mu, jak spędziłam dzień. Mówiłam, jak bardzo mi go brakuje. No wie pan co? Jestem wdową! Podczas jednej z takich wizyt usłyszałam za sobą wołanie. Odwróciłam się. W moją stronę szybkim krokiem zbliżał się mężczyzna. Z wyglądu okołosiedemdziesięcioletni, ale wyjątkowo sprawny jak na te lata, więc przypuszczałam, że może być młodszy. – Jak to dobrze, że panią dogoniłem! – wyrzucił z siebie. – Zostawiła pani portfel na ławce przy grobie. Odruchowo złapałam się za torebkę i rzeczywiście, wydawała się dziwnie pusta. Podziękowałam znalazcy, chwilę porozmawialiśmy. Okazało się, iż jego żona zmarła pięć lat temu. Mężczyzna przedstawił się jako Włodzimierz Bartecki. Przyznał, że często widuje mnie na cmentarzu, i już dawno chciał ze mną porozmawiać, pocieszyć dobrym słowem. Chciałam się już pożegnać, kiedy pan Włodzimierz zaproponował mi wspólne wyjście na kawę… Stanowczo odmówiłam. Było to trochę nie na miejscu z jego strony – zapraszać dopiero co owdowiałą kobietę na spotkanie w kawiarni. Ale pan Włodzimierz był uparty. Postanowił odprowadzić mnie do domu, mimo mojego stanowczego protestu. Byłam na niego zła, zestresowana zastanawiałam się, co pomyślą o mnie sąsiedzi, kiedy zobaczą, że pod klatkę eskortuje mnie obcy mężczyzna. Podczas drogi powrotnej uparcie milczałam, a pan Włodzimierz starał się zająć mnie rozmową. Jeśli już w ogóle odpowiadałam, to tylko półsłówkami. Pożegnałam się z nim oschle pod blokiem. Jeszcze w tym wszystkim brakowało mi adoratora! Zdążyłam zapomnieć o incydencie na cmentarzu, kiedy tydzień później spostrzegłam pana Włodzimierza w pobliżu mojej klatki. Przeraziłam się, że może mam do czynienia z jakimś prześladowcą, w końcu w telewizji dużo mówi się o zwyrodnialcach i przestępcach. Postanowiłam zachować spokój. Pan Włodzimierz z uśmiechem poinformował mnie, że akurat był w pobliżu, gdy mnie zobaczył. Nie mógł się nie przywitać. Sytuacja zaczęła się powtarzać coraz częściej. Uparty adorator działał mi na nerwy, chociaż z czasem zorientowałam się, że czekam na te spotkania! Pan Włodzimierz okazał się bardzo sympatycznym, serdecznym człowiekiem, ale… No właśnie. Było jedno „ale”. Niedawno pochowałam męża, mężczyzna również był wdowcem. Sama dotąd krzywo patrzyłam na takie związki. Myślałam, że po śmierci męża kobieta już do końca życia powinna być pogrążona w żałobie. Nie zmieniłam swoich poglądów, lecz serce zaczęło szybciej bić na widok pana Włodzimierza. Nie, tak nie wolno, tak nie wypada Nie rozumiałam tego, co czuję, byłam zagubiona. Z jednej strony wciąż tęskniłam za Zygmuntem, brakowało mi jego obecności, z drugiej – pan Włodzimierz stawał mi się coraz bliższy. Przeraziłam się, kiedy zdałam sobie z tego sprawę, dlatego postanowiłam szybko zakończyć tę znajomość. Mężczyzna zapytał tylko, czy jestem tego pewna, i zniknął z mojego życia tak, jak prosiłam. A ja wcale nie byłam tego taka pewna… Któregoś popołudnia przyjechała do mnie z wizytą córka. Napiłyśmy się kawy, powspominałyśmy, porozmawiałyśmy o tym i owym. No i jakoś tak, sama nie wiem kiedy, opowiedziałam jej o znajomym z cmentarza. Agnieszka roześmiała się na głos. – Śmiej się, śmiej! – pogroziłam jej palcem. – Tobie się wydaje, że nas, starych, nic już nie dotyczy. – Nie o to chodzi – córka uśmiechnęła się szeroko. – Mamo, przecież tata zmarł półtora roku temu… – No właśnie – podchwyciłam szybko. – Upłynęło tak mało czasu. Nie wypada, abym już… Agnieszka przerwała mi stanowczo. – Mamo, półtora roku to wcale nie jest mało! Zresztą, nie przejmuj się tym, co powiedzą ludzie! To ty masz być szczęśliwa! Nie zastanawiaj się, co wypada. – Przysięgałam twojemu tacie. Przed ołtarzem… – córka znowu nie pozwoliła mi dojść do głosu. – Owszem, przysięgałaś, że będziesz z nim, póki śmierć was nie rozłączy. Przez ponad czterdzieści lat trwałaś przy tacie na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Ale tata odszedł, a ty masz prawo ułożyć sobie życie na nowo. Jeśli ten pan Włodzimierz jest dla ciebie ważny, nie rezygnuj – wytłumaczyła mi cierpliwie – Oj, jest ważny, jest… – wyrwało mi się szczere wyznanie. – Gdybyś ty wiedziała, córcia, jak bardzo! Aga zaproponowała, aby działać od razu. Zapytała, czy wiem, gdzie mieszka pan Włodzimierz. Oczywiście, że wiedziałam. Córka kazała mi się przygotować do wyjścia, a piętnaście minut później siedziałyśmy w jej aucie i kierowałyśmy się w stronę mieszkania pana Włodzimierza. Byłam okropnie zdenerwowana, no bo co, jeśli to teraz on mnie odtrąci? I czy wypada tak się narzucać? W końcu dojechałyśmy, Agnieszka zachęciła mnie gestem, bym wysiadła z samochodu. Z duszą na ramieniu zapukałam do drzwi. Po chwili w progu pojawił się pan Włodzimierz. Jak zawsze przystojny i elegancki. Nagle zapomniałam wszystko, co jeszcze przed chwilą chciałam mu powiedzieć. Stałam oniemiała w drzwiach i nie byłam w stanie wykrztusić ani słowa. Za to pan Włodzimierz od razu uśmiechnął się szeroko. – A więc jest pani – powiedział. – Jestem – potwierdziłam. – Czy pan… Czy jeszcze…? Przerwał mi zniecierpliwiony: – Żaden pan! Włodzimierz. A potem pocałował moją dłoń i zaprosił do środka. W końcu wypiliśmy tę kawę, którą proponował mi podczas naszego pierwszego spotkania. Nie wiem, co przyniesie los. Oboje straciliśmy bliskie dla nas osoby, wiemy, jak bardzo to boli. Postanowiliśmy niczego nie planować i cieszyć się z każdej wspólnej chwili. Czytaj także:Mój ojciec był katem. To dlatego wmówiłem sobie, że mój biologiczny tata to StefanZostawiłam męża, który ciągnął mnie w dół. Wysłałam do niego tylko kartkęWera zniszczyła mi reputację plotkami o romansie. Z zemsty rozpowiedziałam, że jest prostytutką
1 2012-06-05 12:46:54 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Temat: jak odzyskać mojego mężaWitam,Mój problem dotyczy mojego małżeństwa. Mój mąż postanowił zakończyć nasz związek. Powiedział, że wypaliła się jego miłość do mnie i nie da rady już dużej tego ciągnąć. Aktualnie wyprowadził się z domu. Ja tego nie chcę, chce abyśmy spróbowali raz jeszcze poskładać nasz związek. Jednak nie wiem jak go przekonać. On mówi, że nie ma wiary, że może się to jeszcze udać i boi się rozczarowania. 7 lat temu mieliśmy podobny kryzys, na jakiś czas się rozstaliśmy, ale postanowiliśmy poskładać to od nowa. Teraz obawiam się, że się już nic nie da zrobić. Nie wiem jak go przekonać, żeby spróbować raz jeszcze, dać sobie ostatnią szansę. W sumie nasz związek nie można nazwać jakimś złym. Po prostu bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.Ale nie przypuszczałam, że on chce odejść, wiem na pewno że z nikim innym się nie pomóżcie, jak to zrobić żeby on znalazł w sobie chociaż małe chęci aby spróbować raz jeszcze. Ja chyba dopiero teraz zrozumiałam że naprawdę bardzo go kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jesteśmy 15 lat po ślubie, mamy 14 letnią córkę, jak można to wszystko przekreślać!!!! 2 Odpowiedź przez Doonna 2012-06-05 12:58:41 Doonna Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-07 Posty: 1,233 Wiek: Przyzwoity :) Odp: jak odzyskać mojego mężaJemu tez napewno jest ciezko, trudna sytuacja, ciezko doradzic...a moze by tak z usmiechem, tak jak bylo na poczatku?Co robilas ze cie pokochal?Dziecko masz duze, wiec do boju, zawroc mu w glowie od nowa. 3 Odpowiedź przez monia_3103 2012-06-05 13:01:49 monia_3103 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-25 Posty: 1,706 Wiek: ćwiartka na karku :) Odp: jak odzyskać mojego męża A możesz coś wiecej opisać - np od jak dawna między Wami się nie układa, co spowodowało, że Wasze życie zaczęło tak wyglądać, że takie relacje się między Wami pojawiły... Może na jego decyzję wpłyneły również inne czynniki - nie wierzę, że od tak sobie pomyślał "odejdę" i postanowił zmienić myśli w czyn... Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca 4 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 13:08:25 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaTo nie tak, że się jakoś bardzo nieukładało, ale dobrze tez nie było. Czesto mieliśmy do siebie pretensje tak naprawdę o bardzo mało istotne rzeczy. Chyba proza życia nas przygniotła. On jest bardzo zamkniętym człowiekiem a ja wręcz przeciwnie wybuchowa. Ja musze wykrzyczeć co mi się nie podoba i już zaraz mi przechodzi. a on haduje te żale w sobie, zamyka sie w pokoju, obraża, mnie z kolei to jeszcze bardziej nakręca. I w zasadzie tak to wyglądało. Ja wiem co robiłam źle i jestem gotowa pracować nad sobą żeby się zmienić, planuję też wizytę u psychologa, może troche mi to rozjaśni nasz problem. Ale w dalszym ciągu nie wiem jak przekonać go zeby i on chciał spróbować. on jest uparty, jak sobie coś wbije do głowy to tragedia. Już naprawdę nie wiem co robić 5 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 13:15:00 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężajak mu zawrócić w głowie, sex niezbyt działa. On w sumie chce się ze mną kochać, ale nie chce tego robić, bo jak mówi boi się, ze jeszcze bardziej mnie zrani. tzn. nie chce się ze mną kochać a potem mówić mi że nic z tego nie będzie 6 Odpowiedź przez BlackGhost 2012-06-05 14:07:17 Ostatnio edytowany przez BlackGhost (2012-06-05 14:15:05) BlackGhost Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-19 Posty: 30 Wiek: 37 Odp: jak odzyskać mojego męża monaliza34 napisał/a:jak mu zawrócić w głowie, sex niezbyt działa. On w sumie chce się ze mną kochać, ale nie chce tego robić, bo jak mówi boi się, ze jeszcze bardziej mnie zrani. tzn. nie chce się ze mną kochać a potem mówić mi że nic z tego nie będzieJak bym swoje małżeństwo widział w twoim opisie. I to przez takie same problemy tu do rzeczy. Sprawa jest prosta, no może prosta albo wręcz trudna. Po pierwsze nerwy na wodzy. Nikt nie lubi jak się na niego krzyczy. Jak masz krzyczeć policz do dziesięciu lub wyjdź. Rozmawiaj spokojnie. Problemem będzie namówienie go do zwierzeń. To jest taki typ człowieka. Tu musisz się jakoś postarać aby go otworzyć. To najtrudniejsza praca. Jak uchylisz wieko tej konserwy to zobaczysz, że z płaczem będzie ci mówił jak cię kocha i żyć bez ciebie nie może. Z tych przyjemniejszych, okazuj mu dużo czułości. Np. przy śniadaniu mały całus w szyję lub w uszko. Tak, tak faceci też to lubią. Pomyśl co ty byś chciała i mu to dawkuj. Wyciągnij go gdzieś, wsadź rękę w tylną kieszeń dżinsów jak za czasów liceum. Zmuś go aby rozmawiał z tobą, co dzisiaj robił. Niech opowiada, opowiada z emocjami, nie komunikatami. Jak trzeba dopytuj, wyciągnij z niego emocje, ale też zmuś żeby wysłuchał co ty dzisiaj przeżyłaś. To jest typ zamknięty w sobie. Twardy jak skała ale tylko na zewnątrz. Zamyka się bo go przytłaczasz. Czym, dlaczego nie wiem. Może jesteś silniejsza emocjonalnie, może bardziej ty rządzisz w domu a nie wspólnie, może to inny przykład układu wyniósł z domu niż ma teraz, powodów może być ogrom. Nie może się z tym pogodzić ale jednocześnie wie że tego nie zmieni. Dlatego się zamyka. Daj mu wypłynąć. Z góry zakładam że z sexem też nie jest najlepiej. Ma duże poczucie winy którą obarcza pewnie ciebie. To powoduje zahamowanie sexualności w waszym związku. Ale głośno tego nie powie bo to takie nie męskie, a do tego tak bardzo cie kocha, że nie może jeszcze ci dokładać. Woli cierpieć w samotności pośród ludzi. Faceci to takie proste zwierzęta a jednocześnie cholernie jest moje na koniec zapomniałem dodać jak już zaczniecie rozmawiać o uczuciach, to zacznij przedstawiać mu swój punkt widzenia. Nie wcześniej. Bo nie zrozumie i zatrzaśnie wieko na wszystkie zmiany rób ostrożnie i delikatnie. Aby nie było że zacznie podejrzewając cię o zdradę bo się nagle se pomyślałem. Może podsuń mu pomysł żeby na forum jakimś opisał swoje problemy. Tak anonimowo. Nie sama tylko przez wspólnego kolegę lub koleżankę. Mi to pomaga. 7 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 14:16:39 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaAle czy myślicie że jest jakaś szansa? Czuje trochę, że mu się narzucam, że to ja jestem ta osobą, która bardziej może z nim źle rozmawiam, bo mówię mu, że jak mógl przekereślić tyle lat wspólnego życia itp. Nie wiem do końca jak z nim rozmawiać, on ma naprawdę ciężki charakter. Boję się że już podjął ostateczną decyzję a ja nie będę potrafiła tego zmienić, próbuję miłościa, groźbą, usmiechem i skutki są marne. może za szybko zmieniam, bo raz mówię do niego spokojnie, racjonalnie a za godzinie w emocjach krzycze jak on mógł podjąc tak drastyczną decyzję. raz mówię, ze zgadzam się z ta decyzją a za chwilę że nie bo go kocham. Targają mna silne emocje i naprawdę trudno to opanować. 8 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 16:59:52 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaA może napisać do niego list. Może w ten sposób będzie łatwiej do niego dotrzeć?! Tylko co powinno w nim być?! 9 Odpowiedź przez alicja11 2012-06-05 20:00:51 alicja11 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2012-06-02 Posty: 27 Wiek: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężaa może przestań się odzywać starać na jakiś czas, może zbyt się narzucasz może dobrze mu zrobi coś takiego... napisz do niego list co czujesz co byś chciała by wiedział tak na spokojnie wtedy przeczyta będzie miał to przed oczyma pomyśli i zrobi ajki krok...nie chcę się mądrzyć ale ja nigdy za facetem nie pójde im zawsze o coś chodzi 10 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 20:09:46 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaMasz rację, dzięki. Wiem, ze nie moge się narzucać, sama się za to nienawidzę, ale niekiedy niewytrzymuje. Muszę się bardziej kontrolować i panować na emocjami. Ale list chyba napiszę, ale bez żadnych wyznań, tak ogólnie tzn że zdaję sobie sprawę co było złe w naszym związku itp. 11 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 21:16:50 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWitam, mam problem podobny do Monaliza34. Zostałam zdradzona po prawie 14 latach na dodatek oskarżona o zniszczenie miłości i doprowadzenie do tej sytuacji przez swoje zachowanie. Fakt zachowywałam się okropnie wpadałam w szał wyzywałam, rzucałam, uderzałam ale to wszystko z niemocy, ponieważ mąż nie uznawał pewnych tematów w naszym zwiazku. Bardzo chciałabym to zmienic ale on już nic do mnie nie czuje i nie wie czy to się zmieni. Powiedział że już nie jest z ta kobietą ale nie bedzie przepraszał, nie czuje się winny. Jego warunek , zebym mogła trwac i czekac na jego decyzję to mam nigdy nie wspominac o tej zdradzie, chociaz ciagle dowiaduje sie czegoś nowego. Powiedział ze nic nie będzie wyjaśniał a jak mi sie nie podoba moge zbierac manele. Kocham go do szalenstwa i nie moge pogodzic sie z ta sytuacja. Jak mam to przetrwac ? Umieram, chodzę do psychologa, psychiatry nic mi nie pomaga. Nie chce go starcic a on jest jak obcy człowiek który mnie upokarza. 12 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 21:32:10 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Witam, mam problem podobny do Monaliza34. Zostałam zdradzona po prawie 14 latach na dodatek oskarżona o zniszczenie miłości i doprowadzenie do tej sytuacji przez swoje zachowanie. Fakt zachowywałam się okropnie wpadałam w szał wyzywałam, rzucałam, uderzałam ale to wszystko z niemocy, ponieważ mąż nie uznawał pewnych tematów w naszym zwiazku. Bardzo chciałabym to zmienic ale on już nic do mnie nie czuje i nie wie czy to się zmieni. Powiedział że już nie jest z ta kobietą ale nie bedzie przepraszał, nie czuje się winny. Jego warunek , zebym mogła trwac i czekac na jego decyzję to mam nigdy nie wspominac o tej zdradzie, chociaz ciagle dowiaduje sie czegoś nowego. Powiedział ze nic nie będzie wyjaśniał a jak mi sie nie podoba moge zbierac manele. Kocham go do szalenstwa i nie moge pogodzic sie z ta sytuacja. Jak mam to przetrwac ? Umieram, chodzę do psychologa, psychiatry nic mi nie pomaga. Nie chce go starcic a on jest jak obcy człowiek który mnie 555 i co odpuszczasz czy będziesz walczyć? Ja chciałbym bardzo mojego męża odzyskać, ale coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę że nic na siłę. Cały czas nie mogę uwierzyć, ze on mnie już nie kocha. Mam nadzieję, że tylko mu sie tak wydaje i jeszcze wszystko się ułoży. 13 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 21:58:02 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWitaj, fajnie, że jesteś. Ja już nie mam pojęcia co robic. Raz sie modlę, raz jestem wściekła, płaczę błagam, poniżam sie, później odpuszczam. Jestem w kompletnym dole. Psycholog mi powiedziała, ze to nie ma sensu bo nawet raz byliśmy razem, ale ja nie potrafie sie z tym pogodzic. Jutro mamy coś rozmawiac jak to zakończyc bo on nie widzi sensu kontynuowania tego zwiazku ale ja nie mam pojecia co zrobie. Mieszkamy u teściów mamy 1 syna będe sie musiała wyprowadzic ale nie wiem dokąd. Sytuacja jest tragiczna. Najgorsze że tak bardzo go kocham. 14 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:06:58 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa też myślę, żeby iść do psychologa, może dzięki temu mi się jakoś poukłada. Na razie chyba musze odpuścić, może wtedy sam zrozumie co stracił, ale nadzieja jest nikła. Na szczęście ja nie musze się nigdzie wyprowadząc, choć tyle dobrego. Rozumiem Cie, bo też tak działam emocjonalnie, raz mówię mu że ok, jeśli chce to niech idzie w cholorę a za chwilę że go kocham i będę o niego walczyć. I w zasadzie oba przypadki tych działań nic nie dają. ale chyba trzeba być konsekwentnym i spróbowac chociaż poudawać, że się odpuszcza, tak chyba będzie lepiej. Co u tego psychologa, byliście razem i co wam powiedział?Może jest tu na forum jakiś facet, który powie jak odblokować takiego człowieka jak mój mąż, co zrobić, żeby dał szansę na próbę poskładania tego. 15 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:15:37 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Szukasz sposobów, które zmienią decyzję Twego męża. Jednocześnie w swym pierwszym poście dokładnie zdiagnozowałaś jej przyczyny:monaliza34 napisał/a:(...)bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.(...)Jeśli prawdą jest to, co napisałaś, to między wami nie było od dawna jakiegokolwiek związku uczuciowego tylko układy charakterystyczne dla niezbyt lubiących się współlokatorów. Chcesz zmiany decyzji męża. Dlaczego? Zastanów się, czego jemu brakowało/brakuje między wami. Jesteś w stanie to zmienić? Napisałaś, że Twój mąż zrozumie, co straci. A co straci? Ale tak w konkretach. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 16 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:19:34 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaWiesz, ja nie jestem do końca przekonana do tej psycholog. Jak on już się zgodził iśc po wielkich trudach to jak wyszliśmy od niej to było gorzej niż na początku. Cały czas prowadziła rozmowę pod kątem: złóżmy że sie rozstajecie i co sie zmienia. Nie nastawiło to nikogo pozytywnie, na dodatek on cały czas mówił jak to ja zniszczyłam wszystko w naszym małżeństwie a ona nie wyprowadzała go z błędu (tzn, nie próbowała mu wyjaśnic, dlaczego tak się zachowywałam) W konsekwencji nie wiem czy on jeszcze chce tam iśc i czy w ogóle tam iśc. Chyba muszę poszukac bardziej profesjonalnej terapii a może sie nie znam i tak to ma wyglądac. Zastanów się dobrze do kogo sie udasz, bo myślę, że źle przeprowadzona terapia może bardziej zaszkodzic niż pomóc. 17 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:22:16 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Szukasz sposobów, które zmienią decyzję Twego męża. Jednocześnie w swym pierwszym poście dokładnie zdiagnozowałaś jej przyczyny:monaliza34 napisał/a:(...)bardzo się od siebie oddaliliśmy, nie dbaliśmy o niego, nie okazywaliśmy sobie czułości itp. Bardziej nasze małżeństwo przypominało komunikaty zrobiłam to.. a ty kup tamto?.(...)Jeśli prawdą jest to, co napisałaś, to między wami nie było od dawna jakiegokolwiek związku uczuciowego tylko układy charakterystyczne dla niezbyt lubiących się współlokatorów. Chcesz zmiany decyzji męża. Dlaczego? Zastanów się, czego jemu brakowało/brakuje między wami. Jesteś w stanie to zmienić? Napisałaś, że Twój mąż zrozumie, co straci. A co straci? Ale tak w zmiany decyzji męża bo go po prostu kocham. Wiem jakie błedy popełnialiśmy, przede wszystkim nie rozmawialiśmy. W sumie on jest raczej zamknięty w sobie, powinnam może bardziej, częsciej starać się z nim rozmawiać, ale on też przecież nie jest bez winy. on ma problem z okazywaniem uczuć, a ja tego potrzebuje. i zamiast mu o tym mówić to ja uznawałam, że jest jak i jest, jakoś to będzie i nie robiłam nic. Co mój mąż straci? Rodzinę przede wszystkim. Dla mnie jest to bardzo istotna sprawa, marzę o pełnej kochającej się rodzinie i zrobiłabym wszystko aby móc spróbować taką zbudować, ale już inaczej, mądrzej, dojrzalej. Tylko czy jest już za późno?! 18 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:25:36 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Wiesz, ja nie jestem do końca przekonana do tej psycholog. Jak on już się zgodził iśc po wielkich trudach to jak wyszliśmy od niej to było gorzej niż na początku. Cały czas prowadziła rozmowę pod kątem: złóżmy że sie rozstajecie i co sie zmienia. Nie nastawiło to nikogo pozytywnie, na dodatek on cały czas mówił jak to ja zniszczyłam wszystko w naszym małżeństwie a ona nie wyprowadzała go z błędu (tzn, nie próbowała mu wyjaśnic, dlaczego tak się zachowywałam) W konsekwencji nie wiem czy on jeszcze chce tam iśc i czy w ogóle tam iśc. Chyba muszę poszukac bardziej profesjonalnej terapii a może sie nie znam i tak to ma wyglądac. Zastanów się dobrze do kogo sie udasz, bo myślę, że źle przeprowadzona terapia może bardziej zaszkodzic niż właśnie też tak słyszłam, że jak się trafi na zła terapeutkę to moze być gorzej niż było. Chyba za duzo sobie obiecuję po tej wizycie. Chciałbym w późniejszym czasie namówić też męża, ale nie wiem czy będe to robić. Chyba za dużo nadzieji pokładałam w tej terapi, liczę na to że ona przekana męża że warto spróbować, a moze się okazać zupełnie inaczej. Moze on się jeszcze bardziej utwierdzi w tym, że nie mamy już szans. 19 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:35:27 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa właśnie mam takie wrażenie że ona dąży do tego, zeby nas rozdzielic a nie złączyc. Nie wiem co robic dalej. Mamy ustaloną kolejną wizytę ale nie wiem co z tego bedzie, bo jak z nią rozmawiałam to powiedziała, ze jej rola nie polega na tym zeby przekonywac mojego męza do bycia ze mną na siłe tylko do wskazania nam najlepszego rozwiazania w tej sytuacji. Ale też wiem, ze mąż jest zagubiony teraz i potrzebuje kogoś kto zachęci go do spróbowania i wskaże jakiś pozytywny aspekt takiego działania. 20 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:36:08 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-06-05 22:39:49) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Twierdzisz, że straci rodzinę. Hm... Rodzina wzajemnie się wspiera, dba o siebie wzajemnie, o atmosferę panującą w domu, podkreślać to, co łączy. Tworzycie rodzinę czy formalny związek?Marzysz o pełnej, kochającej się rodzinie. To do sobie (bo zapomniałaś), co lubisz w swym mężu, dlaczego kochasz. Zacznij dbać o wasz związek, pamiętając, że niepodlewane kwiaty w ogródku więdną. Może nie musisz walczyć (do walki potrzebny jest przeciwnik), może wystarczy, że zadbasz o...Ale najpierw zacznij od pozbycia się złości; Twoja odpowiedź na mój post pełna jest pretensji do Twego męża.***A może najwyższa pora na prawdziwą, szczerą rozmowę miedzy wami? Rozmowę, podczas której oboje powiecie o rozczarowaniach, pretensjach, obawach ale też o nhadzi8ejach i marzeniach. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 21 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:39:38 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaNo ja włąsnie boje się, ze jak pójdziemy, mój mąż powie, że mnie już nie kocha, że się wypalił, a ona powie, że w takim razie najlepiej się rozstać. Nie wiem czy będe go do tego musze to jakoś sama rozwiązać, ale zupełnie nie wiem jak, chyba jestem za bardzo w gorącej wodzie kąpana. ale z drugiej strony jak dam mu odpocząc, nie będe napierać, to moze już wtedy zupełnie się od siebie oddalimy i nie będzie czego zbierać, tego się boję. 22 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 22:46:28 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Twierdzisz, że straci rodzinę. Hm... Rodzina wzajemnie się wspiera, dba o siebie wzajemnie, o atmosferę panującą w domu, podkreślać to, co łączy. Tworzycie rodzinę czy formalny związek?Marzysz o pełnej, kochającej się rodzinie. To do sobie (bo zapomniałaś), co lubisz w swym mężu, dlaczego kochasz. Zacznij dbać o wasz związek, pamiętając, że niepodlewane kwiaty w ogródku więdną. Może nie musisz walczyć (do walki potrzebny jest przeciwnik), może wystarczy, że zadbasz o...Ale najpierw zacznij od pozbycia się złości; Twoja odpowiedź na mój post pełna jest pretensji do Twego męża.***A może najwyższa pora na prawdziwą, szczerą rozmowę miedzy wami? Rozmowę, podczas której oboje powiecie o rozczarowaniach, pretensjach, obawach ale też o nhadzi8ejach i własnie niestety masz rację tworzymy formalny związek a nie rodzinę ale jak mam to zmienić jak on nie chce. chce zadbać ale nie wiem jak do niego dotrzeć, na wszystkie moje argumenty, on mówi, że boi się, że się uda. Że teraz podjał taką decyzje i drugi raz jeśli nie wyjdzie będzie musiał na nowo to wszysko od początku zaczynać. wiem, ze też jest mu ciężko, ale ja chce pomóc nam żeby spróbować być szczęsliwym. moze troche chaotyczne to wszysko co piszę, ale jest tyle we mnie emocji że niestety wychodzą one przy pisaniu. Masz rację, że jest we mnie złość, pretensje do niego, za to że tak to chce przekreślić, że nie chce spróbować. 23 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 22:46:47 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa mam identyczne odczucie. Narzucac się źle ale odpuszczac całkowicie jeszcze gorzej, tym bardziej, że mój mąż jest połowę miesiąca a czasem więcej w delegacji. Moja sytuacja jest naprawdę skomplikowana, poniewaz on prowadzi swoje "podwóje" życie a ja nie mam prawa o nic pytac i oczywiscie nie wolno mi dotknąc jego rzeczy, bo to oznacza ze go kontroluje i jestem chorobliwie zazdrosna. 24 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 22:55:11 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża Może wreszcie, mimo emocji, zacznij słuchać swego męża ze zrozumieniem?Mam wrażenie, że Ty słyszysz go, ale nie słuchasz tego, co i o czym on mówi do Ciebie. A to jest różnica. Olbrzymia. Jeśli usłyszysz to, co Twój mąż do Ciebie mówi, będziesz wiedziała, co masz do zmienić SWOJE zachowanie, nie musisz mieć zgody swego męża ani jego ochoty. Z tego co wiem wynika, że ludzi przekonują DZIAŁANIA, nie gadanie. Ty zaś nade wszystko chcesz zagadać zmienisz w SWOIM zachowaniu?A propos złości. Dlaczego Twój mąż MUSI chcieć spróbować (już po raz trzeci)? Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 25 Odpowiedź przez mayk222 2012-06-05 22:59:34 mayk222 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 1,166 Odp: jak odzyskać mojego mężaWiesz napisze tak,odszedlem z domu jakies 7-8 lat temu,moja byla po prostu przesadzila,a ze do konca nie bylem szczesliwy w tym zwiazku bo odszedlem na drugi plan w szeregu za dziecmi,trafila sie okazja i pokazalem swoje Ja,powiem szczerze wrocil bym do niej po paru tygodniach,miesiacach moze ,bo nie bylo osoby trzeciej,ale ona wariowala,wybijala mi szyby w oknach zima,przelazila non-stop przez ogrodzenie i tlukla w moje drzwi,to bylo po 23 latach malzenstwa i tym mnie nie tylko zrazila ale dala mi potege wladzy nad w/g mnie wystarczylo raz zadzwonic i powiedziec pomysl,odczekac i zadzwonic mowiac pogadajmy,w tej rozmowie nie przepraszac ale tylko przyznac sie do bledow i przedstawic plan naprawczy to by wystarczylo i ja bym ponownie sprobowal,bledy sa ludzkie a nie dawanie sobie szansy wrecz nie sugeruj sie moja wypowiedzia,istnieja rozne CI tylko jak moja byla mogla w/g mnie poskladac nasz zwiazek,a tak na okrase to ja dzis zaluje,ale ambicje wziely gore a dzis powrotu juz nie ma a tym bardziej to rozumiem bo ktos po 6 latach nowego zwiazku tez tak ambitnie postapil ze mna i to ja zachowywalem sie jak moja byla i nic nie osiagnalem bo nie tedy droga,mysle ze tylko rozsadny rzetelny dialog,bez proszenia,przepraszania,kajania spokojna rzeczowa rozmowa bez emocji. 26 Odpowiedź przez tańcząca z garami 2012-06-05 23:02:09 tańcząca z garami Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: 7 zawodów 8 bieda Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 55 Wiek: po 40 Odp: jak odzyskać mojego mężaRozmowa słowa padają często są dla mężczyzn tym czym dla kobiet słowa orgia i prędzej kobieta pójdzie na mecz hokeja niż facet zdobędzie się na rozmowę taką jaką my sobie kochają owszem ale zupełnie z facetem,z jego przyjacielem albo wspólnym znajomym powodzenia 27 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:04:25 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża Wielokropek napisał/a:Może wreszcie, mimo emocji, zacznij słuchać swego męża ze zrozumieniem?Mam wrażenie, że Ty słyszysz go, ale nie słuchasz tego, co i o czym on mówi do Ciebie. A to jest różnica. Olbrzymia. Jeśli usłyszysz to, co Twój mąż do Ciebie mówi, będziesz wiedziała, co masz do zmienić SWOJE zachowanie, nie musisz mieć zgody swego męża ani jego ochoty. Z tego co wiem wynika, że ludzi przekonują DZIAŁANIA, nie gadanie. Ty zaś nade wszystko chcesz zagadać zmienisz w SWOIM zachowaniu?A propos złości. Dlaczego Twój mąż MUSI chcieć spróbować (już po raz trzeci)?Ale ja już bardzo dużo zmieniłam w swoim zachowaniu, on zresztą też to mówi i docenia. Tylko tej wiary brak. Myślę, że boi się, ze znów za jakiś czas wszystko wróci do "normy". A ja naprawdę wiem, że już nie będzie tak jak było, ja pewne rzeczy zrozumiałam, zmieniłam. Pewnie, ze nie musi chcięć, nie zmusze go do tego, ale cały czas mam nadzieję, ze jednak będzie chciał. Tylko jak to zrobić żeby mi uwierzył?! 28 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-06-05 23:05:54 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,007 Odp: jak odzyskać mojego męża DZIAŁANIEM. WŁASNYM. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 29 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:09:01 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaMayk 222, Dzięki za twoją wypowiedz. Sróbuje tak zrobić jak piszesz, musze się upokoić, może on też na to spojrzy inaczej 30 Odpowiedź przez Asia 555 2012-06-05 23:15:46 Asia 555 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 6 Odp: jak odzyskać mojego mężaMonaliza34 mam nadzieje, ze Twoje sprawy dobrze sie ułożą, tak samo jak mam nadzieje, ze mój zwiazek da sie uratowac pomimo bardzo trudnej sytuacji. Wyciszenie i ograniczenie emocji jest teraz najwazniejsze, tylko jak to zrobic jak moje wnętrze jest jak wulkan w czasie erupcji. 31 Odpowiedź przez monaliza34 2012-06-05 23:17:44 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego mężaJa też mam taka nadzieję, że za jakiś czas będziemy szczęsliwe. Odezwij się jak już będziesz wiedziała co i jak 32 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-27 09:23:03 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężanie mam pomysłu co dalej robić, o tym że mój mąż poczuł jak to nazwał " mietę " do innej kobiety dowiedziałm sie dwa miesiace temu, stwierdził, że jej nie koch tylko dobrze mu sie z nia rozmawialo, że zakończył ten związek, że z nią nie spał i że to mnie kocha. w pierwszej chwili myslałam że to żart, świat mi sie zawali byliśmy świetnie dogadującym się malżeństwem, zawsze razem zawsze za ręke, on mie przytulał, całował a tu nagle ... Prosił mnie o to bym nie skreslała naszego małżeństwa, ja strasznie cierpię, bardzo go kocham , jestesmy razem, ale on mnie juz nie przytula, nie mówi mi że mnie kocha, wydaj mi sie ze to ja bardziej staram sie ratować wszystko, a on nic, jest obcy, zimny, czuje ze to nie ten sam facet z którym przeżyłam 13 lat, wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu i to ja zaproponowałam kolacje wyszliśmy do restauracji postanowiłam nie mieć miny cierpinnicy, uśmiechałm sie, próbowałam go kokietować , on tylko patrzył nawet wczoraj mnie nie przytulił, nie szlismy za reke, nie powiedziła że mnie kocha. ostatnio stwierdził że nic nie czuje, ze sie pogubił, boje sie że go strace, moze jestem zbyt uległa, moze poczuł że ma kontrolę, co mam robić ja już tracę sily, chyba zaczynam popadac w jakąś depresję 33 Odpowiedź przez pogubioona... 2012-06-27 09:43:12 pogubioona... Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-08 Posty: 127 Wiek: 28 Odp: jak odzyskać mojego mężaPrzede wszystkim spróbować go zrozumieć dać mu trochę czasu... nie ma się co załamywać tylko walczyć.. miło czytać, że go kochasz..Ja z mężem żyje jak pies z kotem od paru ładnych lat jakoś żadne z nas nawet nie próbowało walczyć .. 34 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-27 09:55:57 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężaale jak mam walczyć , ja już próbowałam wszystkiego , on jest dla mnie całym światem ale ja dla niego chyba przestałam już cokolwiek znaczyć , chciałam go namówić na terapię, jednak nic z tego nie wyszło, ale sama umówiłam się z psychologiem to chyba ostatnia deska ratunku 35 Odpowiedź przez Dunkis 2012-06-28 13:44:03 Dunkis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-22 Posty: 1,659 Odp: jak odzyskać mojego męża ewita2 napisał/a:nie mam pomysłu co dalej robić, o tym że mój mąż poczuł jak to nazwał " mietę " do innej kobiety dowiedziałm sie dwa miesiace temu, stwierdził, że jej nie koch tylko dobrze mu sie z nia rozmawialo, że zakończył ten związek, że z nią nie spał i że to mnie kocha. w pierwszej chwili myslałam że to żart, świat mi sie zawali byliśmy świetnie dogadującym się malżeństwem, zawsze razem zawsze za ręke, on mie przytulał, całował a tu nagle ... Prosił mnie o to bym nie skreslała naszego małżeństwa, ja strasznie cierpię, bardzo go kocham , jestesmy razem, ale on mnie juz nie przytula, nie mówi mi że mnie kocha, wydaj mi sie ze to ja bardziej staram sie ratować wszystko, a on nic, jest obcy, zimny, czuje ze to nie ten sam facet z którym przeżyłam 13 lat, wczoraj mieliśmy rocznicę ślubu i to ja zaproponowałam kolacje wyszliśmy do restauracji postanowiłam nie mieć miny cierpinnicy, uśmiechałm sie, próbowałam go kokietować , on tylko patrzył nawet wczoraj mnie nie przytulił, nie szlismy za reke, nie powiedziła że mnie kocha. ostatnio stwierdził że nic nie czuje, ze sie pogubił, boje sie że go strace, moze jestem zbyt uległa, moze poczuł że ma kontrolę, co mam robić ja już tracę sily, chyba zaczynam popadac w jakąś depresjęTak jak pisze koleżanka wyżej, daj mu chwilę. Najbardziej zabiega się o coś co się traci ... przychodzi Ci juz jakiś pomysł? Jeśli to nie pomoże to nic nie pomoże. No i nie i okłamuj sie - pisanie - byliśmy dobrze dogadującym się małżeństwem - to w obliczu tego co napisałaś = przeszłość. Nie jesteście tacy, to jedynie wyobrażenie. Nie opieraj na tym swoich dalszych kroków bo będziesz się cofałą - patrz w przyszłość i działaj na jej rzecz. Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił. 36 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-28 14:57:21 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężawczoraj powiedział, że sie wyprowadza, że mnie kocha ale, że doszliśmy do punktu w naszym życiu w którym razem juz nic nie osiągniemy, że coś sie skończyło ,po naszej rozmowie poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi, czuje pustkę, ale nie mam zamiaru sie poddawać muszę mieć siłe aby to godnie przyjąć 37 Odpowiedź przez bags 2012-06-29 00:10:34 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża Wyprowadza się z miłości do żony... czegoś tu jako facet nie kumam. Kochać kobietę swojego życia, wybrankę sprzed ołtarza i nagle z dnia na dzień - BYE "było miło ale się skończyło"??? Zonk jak nic.... poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi... Nie chcę Cię tutaj krytykować, ale dawał Ci chyba oznaki byś jeszcze o Niego zawalczyła lub on chciał/coś planował zrobić na plus dla Waszego związku na tym spotkaniu. Miałaś okazję wykorzystać grono Waszych znajomych jako wsparcie dla siebie. Jak by wyczuli że on cosik Cię olewa, to zaraz by go pewnie ustawili do pionu jak należy. Z drugiej strony jakieś piwko, ognista woda i chłopakowi by zaszumiało w głowie, a tutaj czuły i seksowny atrybut kobiety - nomen omen żony - i owinąć chłopa wokół palca, nawet pod pierzynką. Dalsze wizje intymności pozostawię do rozpatrzenia drugi dzień "syndrom dnia wczorajszego" (czytaj kac) u faceta a tu żona z miłością serwuje mu skoro świt browarka na kaca, słodkiego buziaka i czuły okład z .............. (dzieci mogą to przypadkiem czytać).A żona się poddała i usunęła w cień do siostry... Ech życie......Dunkis ma rację, działaj na zasadzie "tu i teraz" a z przeszłości wyszukaj takie momenty, którymi mu zaimponowałaś, podnieciłaś, zawróciłaś w głowie. Nie powielaj ich ale zmodernizuj na obecne czasy dodając nutkę nowoczesnego desingn'u (dizajnu).Jak jesteście po ślubie kościelnym to zapytać duchownego o rekolekcje małżeńskie, może przykościelna poradnia małżeńska gdzieś w okolicy funkcjonuje. Ostatecznie na zwykłą terapię małżeńską pójść, ale tu trzeba sprawdzić grunt by nie trafić na speca jak z deszczu pod poddawaj się, zawalcz o niego i związek, pokombinuj coś póki jeszcze daje oznaki że kocha Cię ale coś jest "nie teges". Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 38 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-29 08:47:57 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:Wyprowadza się z miłości do żony... czegoś tu jako facet nie kumam. Kochać kobietę swojego życia, wybrankę sprzed ołtarza i nagle z dnia na dzień - BYE "było miło ale się skończyło"??? Zonk jak nic.... poprosił abysmy poszli do naszych znajomych na wspólne oglądanie meczu?, nie poszłam pojechałam do siosty i mam zamiar u niej zostać, aż się wyprowadzi... Nie chcę Cię tutaj krytykować, ale dawał Ci chyba oznaki byś jeszcze o Niego zawalczyła lub on chciał/coś planował zrobić na plus dla Waszego związku na tym spotkaniu. Miałaś okazję wykorzystać grono Waszych znajomych jako wsparcie dla siebie. Jak by wyczuli że on cosik Cię olewa, to zaraz by go pewnie ustawili do pionu jak należy. Z drugiej strony jakieś piwko, ognista woda i chłopakowi by zaszumiało w głowie, a tutaj czuły i seksowny atrybut kobiety - nomen omen żony - i owinąć chłopa wokół palca, nawet pod pierzynką. Dalsze wizje intymności pozostawię do rozpatrzenia drugi dzień "syndrom dnia wczorajszego" (czytaj kac) u faceta a tu żona z miłością serwuje mu skoro świt browarka na kaca, słodkiego buziaka i czuły okład z .............. (dzieci mogą to przypadkiem czytać).A żona się poddała i usunęła w cień do siostry... Ech życie......Dunkis ma rację, działaj na zasadzie "tu i teraz" a z przeszłości wyszukaj takie momenty, którymi mu zaimponowałaś, podnieciłaś, zawróciłaś w głowie. Nie powielaj ich ale zmodernizuj na obecne czasy dodając nutkę nowoczesnego desingn'u (dizajnu).Jak jesteście po ślubie kościelnym to zapytać duchownego o rekolekcje małżeńskie, może przykościelna poradnia małżeńska gdzieś w okolicy funkcjonuje. Ostatecznie na zwykłą terapię małżeńską pójść, ale tu trzeba sprawdzić grunt by nie trafić na speca jak z deszczu pod poddawaj się, zawalcz o niego i związek, pokombinuj coś póki jeszcze daje oznaki że kocha Cię ale coś jest "nie teges".uwież, przez dwa miesiące nic innego nie robiłam tylko walczyłam , nasi zanjomi wiedza co sie dzieje nawet oni sie poświecali wspolne wypady do pubu, na tańce, ja extra bielizna , sex ale to na nic, nic nie działa, moze jak przestanę tak walczyć to zrozumie co stracił, o żadnej terapi nie chciał słyszeć, wiec sama poszłam, jednego dnia mówi że ma na mnie ochote, ze ma zajebista żone , a na drugi że sie wyprowadza, ja już sama nic z tego nie rozumię, poranna kawa, naleśniki,sok wszystko co lubi nic poprosu nic, dwa miesiace temu błagał zebym nie przekreślała naszego małżeństwa po tym jak mnie zdradził, dałam szanse, ale mój mąż zachowuje sie jakby był emocjonalnie niezrownoważony 39 Odpowiedź przez bags 2012-06-29 23:24:46 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża Masz jakąś możliwość wyprowadzić się na kilka dni z domu?? do znajomych, kogoś z rodziny? kogoś do kogo masz zaufanie że Cię ukryje przed nim. zrobić to tak z dnia na dzień bez słowa informacji do niego. Zmówić się ze znajomymi by w trakcie jego poszukiwań Ciebie, zrobili mu wykład do bólu o tym jak Ciebie traktuje Po cichu spakować te najpotrzebniejsze rzeczy i czmychnąć z domu podczas wyjścia do pracy. Jak wtedy poczuje brak kobiety w domu i przy sobie to stanie na głowie byś chce terapii małżeńskiej to będzie miał niespodziewaną przyjacielską a ona potrafi być o wiele bardziej skuteczna, jak ktoś ma cięty język w takich tematach i widzi co jest grane. A jak jeszcze napomkniesz im o zdradzie lub jej niewinnych początkach, to cała przyjemność z takiej rozmowy po Jego stronie. Nie chciałbym być wtedy w jego skórze jak trafi kosa ostra jak brzytwa na kamień. Nie widzę innego sensownego pomysłu i zarazem propozycji do rozpatrzenia dla Ciebie, by facetowi przemówić do rozsądku bez takiej terapii wstrząsowej. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 40 Odpowiedź przez Ana42 2012-06-30 00:07:15 Ana42 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-30 Posty: 1 Odp: jak odzyskać mojego mężaJestem dokladnie w tej samej sytuacji co Wy. Rozstałam sie z mezczyzna po 10 latach zwiazku, zostalam sama z dzieckiem. Psulo sie od dawna, byly rozstania, powroty, wielka milosc. Tym razem rozstalismy sie definitywnie, wiem ze juz nie wrocimy do siebie, jest w tej chwili w zwiazku z duzo mlodsza kobieta, rozstalismy sie 2 tygodnie temu. Wybral nowy zwiazek, przekreslajac wiele lat wspolnego ze jedyna metoda jest olac i pokazac i totalnie mi na nim nie zalezy ale jak to zrobic?Czy ktoras z Was jest moze z Warszawy, chetnie sie spotkam i moze z Wasza pomoca stane na nogi. 41 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-30 15:29:31 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:Masz jakąś możliwość wyprowadzić się na kilka dni z domu?? do znajomych, kogoś z rodziny? kogoś do kogo masz zaufanie że Cię ukryje przed nim. zrobić to tak z dnia na dzień bez słowa informacji do niego. Zmówić się ze znajomymi by w trakcie jego poszukiwań Ciebie, zrobili mu wykład do bólu o tym jak Ciebie traktuje Po cichu spakować te najpotrzebniejsze rzeczy i czmychnąć z domu podczas wyjścia do pracy. Jak wtedy poczuje brak kobiety w domu i przy sobie to stanie na głowie byś chce terapii małżeńskiej to będzie miał niespodziewaną przyjacielską a ona potrafi być o wiele bardziej skuteczna, jak ktoś ma cięty język w takich tematach i widzi co jest grane. A jak jeszcze napomkniesz im o zdradzie lub jej niewinnych początkach, to cała przyjemność z takiej rozmowy po Jego stronie. Nie chciałbym być wtedy w jego skórze jak trafi kosa ostra jak brzytwa na kamień. Nie widzę innego sensownego pomysłu i zarazem propozycji do rozpatrzenia dla Ciebie, by facetowi przemówić do rozsądku bez takiej terapii się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............ 42 Odpowiedź przez ewita2 2012-06-30 15:36:39 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża Ana42 napisał/a:Jestem dokladnie w tej samej sytuacji co Wy. Rozstałam sie z mezczyzna po 10 latach zwiazku, zostalam sama z dzieckiem. Psulo sie od dawna, byly rozstania, powroty, wielka milosc. Tym razem rozstalismy sie definitywnie, wiem ze juz nie wrocimy do siebie, jest w tej chwili w zwiazku z duzo mlodsza kobieta, rozstalismy sie 2 tygodnie temu. Wybral nowy zwiazek, przekreslajac wiele lat wspolnego ze jedyna metoda jest olac i pokazac i totalnie mi na nim nie zalezy ale jak to zrobic?Czy ktoras z Was jest moze z Warszawy, chetnie sie spotkam i moze z Wasza pomoca stane na dziś widziałam się z mężem wystroiłam się tylko tak bez przesady, i widziałam jak na mnie patrzy, i jak próbował dotknąć moich włosów, ale ja była z dystansem , chociaż nie wiesz jak bardzo chciałam się do niego przytulić, trzeba pokazać co straci , ktoś mi wcześniej napisał ze wszystko się docenia dopiero po stracie, i to chyba sposób nie wiem bo ja próbowałam już wszystkiego więc teraz postanowiłam pokazać że nie to nie, to bardzo trudne, zobaczymy co z tego będzie, trzymaj się jakoś się wszystko poukłada 43 Odpowiedź przez Elżbieta141 2012-06-30 21:25:08 Elżbieta141 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zawód: handlowiec Zarejestrowany: 2012-06-17 Posty: 44 Wiek: 52 Odp: jak odzyskać mojego męża Witaj. Pozwól ze opisze Ci w kilku slowach swoj przypadek. Po20 latach malzenstwa moj mąz chyba przechodzil andropauze i wdal sie romans. Uznal nawet dziecko które nie jest jego o czym dowiedzial sie troche pózniej, musze dodac ze bylismy raczej dobrym malzenstwem ale w pewnym momencie pojawiły sie wlasnie komunikaty a nie rozmowy wspolne spedzanie czasu itp. Cos przeoczylam cos zaniedbalam. Mąż pomieszkal z ta kobieta 2 lata i wrocil do domu. Bardzo przezylam to co zrobil ale postanowilam ze spróbujemy jeszcze raz tyle tylko ze mąz wrócił bo miał dosyc tamtej kobiety no i afera z dzieckiem wyszla na jaw on juz nie wrócił do mnie do dzieci a mamy dwoje, wrócił bo wiedzial że tutaj ma spokojny kat. Tez mi powiedzial ze wszystko sie juz wypaliło ale zostaje w domu. Wiem ze moja sytuacja jest zupelnie inna, twierdzisz ze Twoj mąz nikogo nie ma{ najpierw sie upewnij na100%} ale teraz po 7 latach bardzo żałuje ze go przyjelam do domu. Wstydze sie teraz tego ze go prosilam zeby zostal. Nie robi mi awantur ale co z tego? Zmarnowalam tyle lat liczac ze cos sie zmieni. On juz jest obcym czlowiekiem. Mnie, dzieci nawet wnuczka nie traktuje jak rodziny. Zastanow sie dobrze czy po slowach" wypaliło sie" warto walczyc o ten zwiazek. Jestes jeszcze młoda nie marnuj sobie zycia. Moze to brutalne co pisze ale ja w Twojej sytuacji unioslabym sie honorem a i tak co ma byc to bedzie. Jesli on nie bedzie chcial byc z Toba i corka to nic nie wskórasz, daj mu czas nie proś go o powrót to on musi zdecydowac co dalej tym bardziej ze to juz drugi kryzys w waszym zwiazku. Chcesz do konca zycia zyc w leku że za tydzien czy miesiac on znowu zechce odejsc. Życie jest zbyt krotkie zeby je marnowac na czlowieka ktory nie wie czego chce. To jest moje zdanie zrobisz co zechcesz ale uwazam ze lepiej byc sama z dzieckiem jak zyc ze świadomościa ze wyprosilas go powrot. Glowa do gory, masz cale zycie przed soba i ułóż je tak zebys byla szcześliwa. Powodzenia Do serca człowieka nie trafisz przez drzwi zamkniete a raczej przez duszę i oczy uśmiechniete, bo oczy które sie do Ciebie uśmiechają umieja kochać i drzwi do przyjazni otwierają. 44 Odpowiedź przez bags 2012-07-01 01:27:08 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża ewita2 napisał/a:wyprowadziłam się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............Czytam to co piszesz i oczom nie wierzę nie chciałem Cię z początku krytykować, że drogę rozstania wybrałaś w kierunku siostry a nie pozostania w towarzystwie męża i znajomych a potem "doradzałem" Ci wyprowadzkę do znajomych, rodziny itd., a tu taka wiadomość... nooo nooo. Kłaniam się w pas za wieeelki wyczyn i odwagę. Dziecko mu zrobiło rozpierduchę w systemie pod na kobietę to masz "wieeeelkie jaja" i nie lada wytrwałości życzę, by teraz tak łatwo nie paść mu do stóp i dziękować za to, że zmiękł i zmienił zdanie. I tak trzymać. Niech się teraz pomęczy drugi raz, by zdobyć Ciebie skoro tak łatwo chciał oddać małżeństwo sobie jak się starał o Ciebie jako "chłopak", czym "zasłużył" sobie prosząc Cie o rękę itd. Skrzywdził Cię bardzo nawet jeśli zdrada była bez "wizyty pod pierzynką" - nie wnikam w to, bo to Wasz intymny problem w związku, nic mi czy internautom do chcę Cie buntować ku temu, byś mu teraz dała popalić za to co narozrabiał, ale konfrontacja z jego autorytetem jako terapia małżeńska - jego samego i do bólu - dla niego rzecz jasna, by przejrzał na oczy, to dopiero pierwszy stopień do nowego związku. "naściera" się chłopina dla Ciebie, dostanie od swojego "guru" po garbie i bez dyskusji dać mu na koniec warunek - terapia małżeńska albo niestety wypad. Nadszarpnął mocno Twoje zaufanie - tak mi się wydaje - więc lekko teraz nie powinien mieć zdobywając Cię ponownie. Daj mu do zrozumienia z zachowania, że zaczyna od zera z przeszkodą, którą sam sobie zafundował na własne życzenie. Drugi i kolejny "skok w bok" wtedy baaardzo chętnie zrobi... ale z drugiej strony łóżka w Waszej sypialni pod pierzynkę do Ciebie. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 45 Odpowiedź przez ewita2 2012-07-01 09:55:11 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:ewita2 napisał/a:wyprowadziłam się do siostry, dziś musiałam pójść do domu, bo mamy dziecko, (które zostało w domu z moim mężem) i dla niego też jest sytuacja trudna, ale mój małżonek poprosił mnie o rozmowę, i stwierdził że mnie kocha, ze jest mu źle beze mnie , że nie chce się wyprowadzać i że nieważne jakimi sposobami, ale chce to naprawić, powiedziałam że przemyślę czy może zostać w domu nie chcę od razu rzucać się mu ramiona, niech jeszcze pomyśli co może stracić przez swoje zachowanie, powiedziałam że bardzo mnie zranił, poniżył i upokorzył, przez dwa ostatnie miesiące od kiedy dowiedziałam się o jego zdradzie starałam się ratować nasze małżeństwo, ale on tego nie chciał i ze to on podjął decyzję że się musimy dniu dzisiejszym kilka razy słyszałam słowo kocham, jeśli chodzi o przemówienie mu do rozsądku to uruchomiłam już zaufaną osobę która jest dla niego autorytetem, zobaczymy co będzie dalej ............Czytam to co piszesz i oczom nie wierzę nie chciałem Cię z początku krytykować, że drogę rozstania wybrałaś w kierunku siostry a nie pozostania w towarzystwie męża i znajomych a potem "doradzałem" Ci wyprowadzkę do znajomych, rodziny itd., a tu taka wiadomość... nooo nooo. Kłaniam się w pas za wieeelki wyczyn i odwagę. Dziecko mu zrobiło rozpierduchę w systemie pod na kobietę to masz "wieeeelkie jaja" i nie lada wytrwałości życzę, by teraz tak łatwo nie paść mu do stóp i dziękować za to, że zmiękł i zmienił zdanie. I tak trzymać. Niech się teraz pomęczy drugi raz, by zdobyć Ciebie skoro tak łatwo chciał oddać małżeństwo sobie jak się starał o Ciebie jako "chłopak", czym "zasłużył" sobie prosząc Cie o rękę itd. Skrzywdził Cię bardzo nawet jeśli zdrada była bez "wizyty pod pierzynką" - nie wnikam w to, bo to Wasz intymny problem w związku, nic mi czy internautom do chcę Cie buntować ku temu, byś mu teraz dała popalić za to co narozrabiał, ale konfrontacja z jego autorytetem jako terapia małżeńska - jego samego i do bólu - dla niego rzecz jasna, by przejrzał na oczy, to dopiero pierwszy stopień do nowego związku. "naściera" się chłopina dla Ciebie, dostanie od swojego "guru" po garbie i bez dyskusji dać mu na koniec warunek - terapia małżeńska albo niestety wypad. Nadszarpnął mocno Twoje zaufanie - tak mi się wydaje - więc lekko teraz nie powinien mieć zdobywając Cię ponownie. Daj mu do zrozumienia z zachowania, że zaczyna od zera z przeszkodą, którą sam sobie zafundował na własne życzenie. Drugi i kolejny "skok w bok" wtedy baaardzo chętnie zrobi... ale z drugiej strony łóżka w Waszej sypialni pod pierzynkę do mi bardzo ciężko, bo bardzo go kocham, ale nie mam zamiaru przez niego dalej cierpieć, dałam też warunek ze ma przy mnie zadzwonić do tej dziewczyny i zakończyć ten związek,( w ostatni piątek widziałam jak z kimś jechał wieczorem samochodem, i wiem że był z nią na jakiejś imprezie) to będzie pierwszy krok do tego abym przemyślała czy może z nami zostać, był strasznie zaskoczony moją reakcją, chyba się tego nie spodziewał, samo słowo kocham już mi nie wystarczy, powiedziałam ze go widziałam, strasznie się zmieszał, nie wiem co dalej, ale nie mogę teraz mu ulec bo musi ponieś karę, w sobotę nasze dziecko pękło zamknęło się przed nami i wydaje mi się ze mój mąż zobaczył jak rani nas wszystkichPs. dzięki za słowa otuchy 46 Odpowiedź przez End_aluzja 2012-07-02 11:05:14 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: jak odzyskać mojego męża Evita, zaczęłam czytać twój wątek i to, że się starasz a on nie docernia i jeszcze rady, jakie to dostawałaś, że masz się jeszcze bardziej starać... to sie nie odzywałampomyslałam sobie, że jeszcze daleko lezy granica, za którą będziesz gotowa powiedzieć ty dojrzałaś dpo tego bardzo nie chodz o to, czy chcesz zostać z mężem czy się z nim rozstać, ale o to, że potrafiłaś powiedzieć czego oczekujesz i potrafisz być konsekwentnai to raqcjabo inne przykłądy na tym forum pokazują, że te poświęcające się zony, które towarzyszą swoim mężom, gdy ci się gubią i nie wiedza co wybrać- cały czas tracąBądź konsekwencta i dbaj o siebie serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 47 Odpowiedź przez bags 2012-07-02 12:12:15 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża I nawiązując do wypowiedzi End_aluzji...Kto nie chce, kiedy może, ten nie będzie mógł, kiedy będzie chciał... poświęcić się w myśl zasady, że w imię miłości trochę świadomości... zamiana miejscami dwóch słów też potrafi zdziałać cuda. Pozytywne myślenie daje pozytywne efekty a optymizm w takim działaniu jest motorem postępu. Wola życia wola walki...nawet z najbardziej zastałymi wiatrakami, bo nadzieja - choć potocznie mówiąc jest matką głupich - umiera ostatnia. Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 48 Odpowiedź przez ewita2 2012-07-03 09:28:07 ewita2 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-27 Posty: 24 Odp: jak odzyskać mojego mężapodzielę sie z wami wczorajszymi wydarzeniamiwczoraj umówiliśmy sie z mężem na rozmowe, powiedzia mi coś co czułam i co mnie bolało, że spał z tą kobietą , pare dni wcześniej bylam u Pani psycholog, która uswiadomiła mi że ja nigdy nie zrobiłam mężowi nawet porządnej awantury, aż do wczoraj wpadłam w szał, powyrzucałam wszystkie jego ubrania z szafy, kazałam sie wynosić, pobiłam ( jego) perfumy , wykrzyczałam mu że mnie zranił, że upokorzył, poniżył, że niedwidzę tego co mi zrobił, przywolałam wszystkie wspomnienia, o świetach, wakacjach, kupnie domu, samochodu, że zawsze razem, płakał, prosił żebym nie odchodziła, że tylko ze mna moze być szczęśliwy, że tylko ja sie liczę, (niech płacze, ja już swoje wypłkałam) ze za wszelka cenę bedzie ratował nasze małżeństwo, że uświadomil sobie o co ja walczyłam przez ostatni czas, ze zawsze czy w biedzie, czy w dostatku ale zawsze był i chce być ze mną szczęsliwy, zgodził sie na terapię bez słowa ( wczesniej nie chciał o niej slyszeć) , klęczał i trzymał mnie za kolana abym nie wyszał z domu, nawet powiedział mi z kim się spotykał mimo że wczesniej nie chciał tego zrobić, kazałam zaprowadzić samochód na myjniię i wyprać tapicerkę, powiedziałam że nie siądę na miejscu na ktorym siedział jego kochanka, ja muszę być teraz twarda bo nie mam nic do stracenia, a mogę tylko zyskać, pytał mnie co dalej, powiedziałam że musze sie zastanowić, ze potrzebuje czasu,(teraz ja) jak spałam cała noc siedział przy mnie, teraz muszę pokazać mu co może stracić w każedej chwili, i on chyba sobie to uświadami, teraz nowe szpilki, kiecka niech szaleje, ale mimo wszystko jest mi cieżko 49 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-08 18:50:31 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaJakbym czytała dokładnie swoją historię.. Mój mąz też odszedł. Bo nie kocha. Bo od roku walczył z tym ale już nie potrafi. Wyprowadził się. Prosiłam, blagałam. Po 9 latach związku, po 5 latach 4-letniego synka. Mój świat się zawalił- podobnie jak autorce wątku ;( 50 Odpowiedź przez fluffy 2012-07-11 14:16:37 fluffy Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-27 Posty: 322 Wiek: 30+7 Odp: jak odzyskać mojego mężaCo się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie... 51 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-11 14:47:47 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaja nie wierze już, że będzie dobrze racja, co się dzieje na tym świecie, czy rodzina już nic nie znaczy? każdy popełnia błędy, ale człowiek powinien dostawać drugą szansę.. jak widać nawet zdradę kobieta czy mężczyzna potrafi wybaczyc- w imię rozumiem takiego odchodzenia, bo się wypaliło. ot poprostu. była sobie rodzina. było dziecko i żona, żony nie kocham to bye bye. bez próby walki.. 52 Odpowiedź przez pati31 2012-07-11 15:16:26 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: jak odzyskać mojego męża Asia 555 napisał/a:Ja mam identyczne odczucie. Narzucac się źle ale odpuszczac całkowicie jeszcze gorzej, tym bardziej, że mój mąż jest połowę miesiąca a czasem więcej w delegacji. Moja sytuacja jest naprawdę skomplikowana, poniewaz on prowadzi swoje "podwóje" życie a ja nie mam prawa o nic pytac i oczywiscie nie wolno mi dotknąc jego rzeczy, bo to oznacza ze go kontroluje i jestem chorobliwie zazdroszcze ,ale bylam w takiej nawet do tego ,ze wyjezdzal na "wakacje" odpoczac bo przeciez ciezko ze ja praca,dom dzieci,szkolenia,kursy,zajecia syna plus jego zero dotykania telefonu ,laptopa,portfela ,jego na terapie ,ale po by wyleczyc sie od toksycznej osoby i chorego zwiazku. Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 53 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-12 22:00:30 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężaMam nadzieję, że my porzucone kobietki jakoś to przeżyjemy i jeszcze będziemy szczęsliwe. Ja muszę przestać idealizowac swojego męża- nie był w sumie anwet w 50% ideałem, ale teraz po rozstaniu wydaje mi się, że straciła to, co najważniejsze.. A przecież mi też nie było dobrze w tym związku. Ja poprostu nie umiem się od tego odciąć 9 lat razem robi swoje. Gdybyśmy nie mieli dziecka to może byłoby łatwiej Do widzenia i nie masz z nim kontaktu. A tak on codziennie chce widywać synka, więc codziennie mamy kontakt i mnie to tak boli.. Za każdym razem nan nadzieję, że coś w nim pęknie, że spojrzy na mnie z uczuciem, a tu nic. Takie piste zimne oczy, mówienie jak do obcej osoby. Ajj.... 54 Odpowiedź przez monaliza34 2012-07-12 23:49:15 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża anaterka napisał/a:Mam nadzieję, że my porzucone kobietki jakoś to przeżyjemy i jeszcze będziemy szczęsliwe. Ja muszę przestać idealizowac swojego męża- nie był w sumie anwet w 50% ideałem, ale teraz po rozstaniu wydaje mi się, że straciła to, co najważniejsze.. A przecież mi też nie było dobrze w tym związku. Ja poprostu nie umiem się od tego odciąć 9 lat razem robi swoje. Gdybyśmy nie mieli dziecka to może byłoby łatwiej Do widzenia i nie masz z nim kontaktu. A tak on codziennie chce widywać synka, więc codziennie mamy kontakt i mnie to tak boli.. Za każdym razem nan nadzieję, że coś w nim pęknie, że spojrzy na mnie z uczuciem, a tu nic. Takie piste zimne oczy, mówienie jak do obcej osoby. Ajj....mam dokładnie tak samo. Ale od kilku dni coraz bardziej przekonuję się, ze nie ma po kim płakać i to było bezsensu. tylko jak w tym wytrwać? 55 Odpowiedź przez bags 2012-07-12 23:58:33 bags Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 4,044 Wiek: 32 Odp: jak odzyskać mojego męża fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie...... Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem. 56 Odpowiedź przez fluffy 2012-07-13 21:14:46 fluffy Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-27 Posty: 322 Wiek: 30+7 Odp: jak odzyskać mojego męża bags napisał/a:fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie......Ostatni gasi światło, zostaje bez "domu", traci oparcie i cele w życiu. Wszystko w co wierzył zostaje zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Bezradność jest przytłaczająca... Ja dziękuję za takie życie, a Tobie współczuję... sobie już nie mam sił współczuć. 57 Odpowiedź przez pati31 2012-07-16 17:24:31 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: jak odzyskać mojego męża fluffy napisał/a:bags napisał/a:fluffy napisał/a:Co się dzieje na tym świecie... Wszyscy wszystkich opuszczają, porzucają, zdradzają i wywracają ich życie do góry nogami. U mnie 7 lat związku, za miesiąc miała być czwarta rocznica ślubu. Uczucie żony się wypaliło, musiałem odejść i tak już egzystuję ponad dwa miesiące w zawalonym świecie. Drogie Panie nie jesteście same, niektórych facetów też to dopada w najmniej spodziewanym momencie, gdy już się wydaje, że wszystko w życiu jest poukładane. Nie ma wyjścia - trzeba to przetrwać, chociaż sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Będzie dobrze, zobaczycie...Fluffy - jakbym czytał siebie... 3 lata związku, za miesiąc... 1 rocznica ślubu. Rozpierducha po 9 m-ach i finał ten sam jw. Ostatni "gasi światło", bo żonie się miłość odwidziała... Ech życie......Ostatni gasi światło, zostaje bez "domu", traci oparcie i cele w życiu. Wszystko w co wierzył zostaje zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Bezradność jest przytłaczająca... Ja dziękuję za takie życie, a Tobie współczuję... sobie już nie mam sił by sie podniesc,silniejszym ,u Ciebie to swierze fluffy,u mnie juz dwa lata minelo ,za tydz pierwsza sprawa powiem ze ja odzylam dzis znam swoja wartoscRozwijam sie zawodowo ,mam dodaktowo dwoje dzieci musze podolac aby ich wychowac . Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 58 Odpowiedź przez anaterka 2012-07-18 20:47:58 anaterka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 50 Odp: jak odzyskać mojego mężahej mozaliza co u ciebie? byliscie juz na tej terapii malzenskiej? 59 Odpowiedź przez monaliza34 2012-07-19 13:25:53 monaliza34 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-05 Posty: 496 Wiek: 38 Odp: jak odzyskać mojego męża anaterka napisał/a:hej mozaliza co u ciebie? byliscie juz na tej terapii malzenskiej?Tak byliśmy, 2 dni temu. W sumie mam mieszane uczucia. Terapeutka naprawdę jest ok. Stanęło na tym , że za dwa tygodnie następna wizyta. Mój mąż stwierdził że chce dalej chodzić ale dlaczego tego już nie wiem. Niby powiedział, że jeśli ta terapia miałby coś dać i mogłby odmienić jesgo decyzję to on chce zaryzykować i dać szansę naszemu małżeństwu. Ale ogólnie jest nastawiony sceptycznie choć niczego na 100% nie przekreśla. Z drugiej strony powiedział też, że taka terapia nam jest potrzebna bo jeśli jednak mielibyśmy się rozstać to będziemy mieli ze sobą lepszą komunikację, a przeciez mamy dziecko itp. Ale jeśli mamy nie być razem to szczerze mówiąć mnie na dobrej komunikacji z nim nie zależy. Mam to gdzieś, przynajmniej na razie nie czuje takiej potrzeby, zebyśmy mieli być jakimiś kolegami, przyjaciółmi czy komś takim. To byłoby dla mnie za trudne. No i tyle. 60 Odpowiedź przez luc 2012-07-19 14:12:02 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: jak odzyskać mojego męża Jak czytam wszystkie posty to nasuwa sie jedna konkluzja: mało kto dba o swoje małżeństwo. Ludzie się pobierają i myślą, że teraz jest już świetnie, życie ustabilizowane i zawsze tak będzie. A tak nie jest. O małżeństwo trzeba dbać i podlewać jak kwiaty bo inaczej prędzej czy póżniej uschnie. Na szczęście zrozumiałam to dosyć wcześnie (jak rozpadło się małżeństwo mojej przyjaciółki), na pozór świetne. Ona też tak żeby nas kochano, dbano o nas, mówiono nam miłe słowa. Tylko czasem sami tego nie robimy wobec małżonka. I obojętnie czy chodzi o kobietę czy mężczyznę. O każdego trzeba dbać jeśli chcemy tego samego. Nie mówię o byciu "na usługi", czy byciu podnóżkiem. Wręcz przeciwnie, trzeba się szanować. Ale dawać tej drugiej osobie czego i sami od niej oczekujemy. Kiedy już miną "motyle w brzuchu" i przychodzi proza życia trzeba umieć w tę fazę wejść. Jak są problemy (a zawsze są) to ich nie "zakrzykiwać" tylko o nich wspólnie rozmawiać póki jeszcze jest czas. Rozmowa zawsze pomaga zrozumieć drugą osobę, jej oczekiwania czy wskazówki co robimy zle. I dajemy też od siebie informacje w drugą stronę. Każdy musi znależć własny sposób na pielęgnację swojego związku. Ale jest to niezbędne bo w przeciwnym razie któregoś dnia można się obudzić jako obcy ludzie. Z tym, że to nie dzieje się jednego dnia, to trwa nieraz nie pouczam, nie wymądrzam się. To tylko takie moje przemyślenia. Sama się tego uczę każdego - Wasza sytuacja nie jest jeszcze przegrana. Jeśli nadal chcesz być z mężem to się nie poddawaj - masz o co walczyć. Jeśli tylko chcesz.
Dołączył: 2013-09-05 Miasto: karpacz Liczba postów: 2 5 września 2013, 20:26 Witam! Pewien czas temu poznałam pewnego mężczyznę. Spotykaliśmy się jakiś okres. Wspaniały facet, mogłam z nim porozmawiać o wszystkim. Jest zabawny, czuły, naprawdę inteligenty, dużo ma pozytywnych cech-jest też bardzo uparty. Ale przejdźmy do rzeczy- na którymś spotkaniu zaczęliśmy temat co będzie dalej z nami, powiedział mi jak bardzo go pociągam, po prostu był mną zafascynowany. Ja jednak nie patrzyłam na niego jak na przyszłego mężczyznę-nie było tej iskierki (jak to mówią). Nasze drogi się rozeszły, nie odzywał się do mnie w ogóle. Przez ponad tydzień ciągle o nim myślałam, brakowało mi rozmów z nim, spotkań, nawet głupich wiadomości od niego. Lubię zdobywać faceta, trochę odrzuca mnie to jak wiem, że jestem już 'jego' (on taki był). Przez to że się nie odzywał tak jakby przyciągnął mnie do siebie ze zdwojoną siłą. Poprosiłam o spotkanie, zgodził się-ale to jak będzie miał czas. Teraz jest obojętny. I tu pojawia się moje pytanie: Czy któraś z Was miała podobnie? Na początku odrzucenie a potem przyciąganie? Nie wiem co o tym myśleć, nigdy czegoś takiego nie miałam. Zawsze jak facet mi nie odpowiadał to się żegnaliśmy i do widzenia, a teraz jakby ktoś mnie zaczarował? Dołączył: 2010-05-27 Miasto: Paralia Liczba postów: 2969 5 września 2013, 20:37 są dwa wyjścia albo po tym odpuscil albo udaje obojętnego :P po spotkaniu sama wyczujesz;) brooklyn2000 5 września 2013, 20:40 jasne że tak. :D Dołączył: 2013-03-25 Miasto: Gliwice Liczba postów: 719 5 września 2013, 20:43 Miałam to samo :) Zgrywał obojętnego, ale tak naprawdę nigdy się nie odkochał. Ja zaczęłam zabiegać o niego. Kiedy się złamał i znowu zaczął zachowywać się tak jak na początku (był na każde zawołanie, patrzył się na mnie jak cielę na malowane wrota) to już totalnie się do niego zniechęciłam. Nic z tego nie wyszło i nie mam już takich myśli... Trochę to podłe i gówniarskie, dumna z siebie nie jestem, ale najwidoczniej tak musiało być. Podejrzewam, że Tobie też się odwidzi, jak spróbujesz ;D Chyba, że to w końcu ten jedyny :) Powodzenia :) Dołączył: 2011-07-11 Miasto: Jesiennie Wzgórza Liczba postów: 3103 5 września 2013, 20:52 Miałam podobnie. :D Być może tylko udaje obojętnego (taak, logika facetów.. ;p) Albo naprawdę mu się 'odiwdziało'. Jednak uważam, że jeśli bardzo mu zależało, to tylko udaje, przekonaj się, spotkaj się z nim, pogadaj z nim, spróbuj wyczuć sytuację. :) Dołączył: 2009-07-13 Miasto: Toruń Liczba postów: 2663 6 września 2013, 09:18 Miałam podobnie. :D Być może tylko udaje obojętnego (taak, logika facetów.. ;p) Albo naprawdę mu się 'odiwdziało'. Jednak uważam, że jeśli bardzo mu zależało, to tylko udaje, przekonaj się, spotkaj się z nim, pogadaj z nim, spróbuj wyczuć sytuację. :) Logika facetów? Ciekawe jaka płeć coś takiego notorycznie odstawia... Nie dobijaj mnie dziewczyno. Dołączył: 2005-12-13 Miasto: Katowice Liczba postów: 3050 6 września 2013, 09:32 pytanie - czy faktycznie jesteś nim zainteresowana czy tylko brakuje Ci go, bo się nudzisz? uważaj, bo możesz kogoś zranić, z uczuciami się nie igra Dołączył: 2007-07-02 Miasto: Wro Liczba postów: 8573 6 września 2013, 10:56 Możliwe, że nakręca Cię wyzwanie zdobywania go, a nie on sam. Lepiej poświęć energię komuś, przy kim ta iskierka jest od początku. Dołączył: 2011-07-11 Miasto: Jesiennie Wzgórza Liczba postów: 3103 6 września 2013, 15:04 misthunt3r napisał(a):Hisae napisał(a):Miałam podobnie. :D Być może tylko udaje obojętnego (taak, logika facetów.. ;p) Albo naprawdę mu się 'odiwdziało'. Jednak uważam, że jeśli bardzo mu zależało, to tylko udaje, przekonaj się, spotkaj się z nim, pogadaj z nim, spróbuj wyczuć sytuację. :) Logika facetów? Ciekawe jaka płeć coś takiego notorycznie odstawia... Nie dobijaj mnie każda dziewczyna tak robi i nie każdy facet. Jednak zdarzają sie przypadki w obu płciach. Napisałam akurat tak, bo dotyczy to wątku o facetach..
facet docenia po stracie